To była wzruszająca opowieść. O sile, odwadze, męskości, wierności swoim przekonaniom… A raczej o ludzkiej złośliwości i głupocie innych. Pierwszy rozdział historii strony z cheatami został zamknięty. Dlaczego tylko pierwszy? O tym za chwilę.
Zacznijmy od początku: Niejaki M_o_C zakłada stronę z cheatami do VC. Z bożą (albo wręcz odwrotnie – moją) pomocą udaje mu się rozreklamować sajta. Wybucha awantura: DilDel płacze, Tatar grozi, Jea załamany, Argus podniecony. Chyba tylko ja jestem rozbawiony całą tą aferą. Ale ja się nie liczę. Ja po prostu lubię nagłaśniać takie rzeczy. Mam to od momentu poczęcia i będę miał przez całe życie. Aż do naturalnej śmierci. Dobra, zszedłem z tematu. Tatar złamał hasło do FTP, Argus wyciągnął IP M_o_C’a/y a Jea ustalił przy pomocy logów ze swojego serwera nick sprawcy. Okazało się, że całego bajzlu narobił Avast – członek TBP. Jako że Avast jest członkiem TBP, Jea nie zamierza nic z tym robić.
Teraz czas na finał. Niektórzy uważają, że ktoś haknął stronę. Racja – sajta nie ma. Jest za to obrazek. Jezus wiszący na krzyżu, mówiący „BRB”. Be right back. Zaraz wracam. Czyli raczej M_o_C sam umieścił ten obrazek – to informacja, że strona wkrótce znowu ruszy. Dodatkowo zostało zmienione hasło do FTP…
Czyli po prostu ta historia jeszcze się nie skończyła. Oj, będzie się działo!
Największa Gnida RP
DL