Gdy zablokowano glitcha w 0.3 przez Polskę przetoczyła się fala samobójstw. Jednak nie była tak duża, żeby powstrzymać Jeę przed
napisaniem petycji w sprawie przywrócenia tegoż badziewia (technika ta nazywana jest przez TBP „techniką”) w wersji 0.4. Dokument –
przetłumaczony potem przez Jacka – był niezwykle durny. Wszystko to wyglądało na tekst 10-latka, który bawi się w pisanie
oficjalnych dokumentów (tak zresztą wygląda niemal każda wypowiedź Jei, która ma być poważna). Podpisali się pod tym nawet
niektórzy gracze z zagranicy. VG obiecał przywrócenie glitcha. I co? Gówno. „Techniki” nie będzie. Okazało się, że w 0.4 zostanie
wyjebana na amen. I nie pomoże już nic – nawet modlitwa do Szatana. Po strzale z shotguna będziemy musieli sobie poczekać na
następny ruch. Wszystko zrobione po to, żeby nie było zbyt łatwo. Adminom – bo niby jak rozpoznać glitchera, gdy ten zabija na
drugim końcu mapy? Graczom – bo będą teraz musieli skakać. O ile oczywiście w ogóle zechce im się grać w taką szmirę. To ja
proponuję posunąć się jeszcze dalej – usunąć sprint, kucanie, skok i shotguny. Rozgrywka będzie dynamiczna – dwóch debili stoi
w miejscu i wali do siebie z M4. A jak któryś chce się ruszyć – musi odczekać kilka minut, bo uruchomi się blokada antyglitcherska.
Nie rozumiem twórców VC MP. Robią wszystko, aby zniechęcić graczy. Może to jest taki zabieg, żeby już absolutnie wszyscy zaczęli
grać w inne ich „dzieło” – SA MP. Tam to w ogóle jest fajnie – cheaty na każdym serwerze.
Podobno jeden z twórców się zbuntował. Chce przywrócenia glitcha. Frajer. Po prostu VC-MP Team będzie liczyć jedną osobę mniej…
Jak zwykle sceptyczny
DL